- Ninuś, co z tobą ? Od pięciu minut gapisz się na moja rę...-przerwałam bo zobaczyłam na jej ręce gwiazdę
- Lucy, Nina idziemy! - krzyknęłam i pociągnęłam je za sobą do piwnicy
- Lexy, co to znaczy?! O co chodzi? - wrzasnęła Lucy.
- Poczekaj najpierw to : Nina czy poczułaś może jakaś moc?- spytałam bojąc się odpowiedzi
- Nie , ale co to było?
- zostałyście naznaczone.. - powiedziałam grobowym głosem
- To znaczy że...wasze życie już nigdy nie będzie takie samo, jesteście teraz kimś innym...- nie wiedziałam jak im to powiedzieć(!)
- i tu masz na myśli to że jestem.. - zaczęła Lucy
- tak, jesteś Likantropem. - skończyłam za nią
- CZYM?! - zrobiła wielkie oczy
- No Likantropem. Zaraziłaś się tą chorobą dzięki Odwrotnej Ewolucji, czyli jesteś wilkołakiem. Wilkołak to po prostu jeden z Wilków Królowej-szlachetnego stada, które powstało poprzez...
- Lex?! skończ już. rozumiemy. Ale powiedz lepiej dlaczego to jest choroba?- przerwała mi Nina
- Bo Lucy nie jest czystym wilkiem, nie należy do Strażników.- patrząc na ich miny wyjaśniłam - Po prostu zmienia się w wilkołaka a nie jest nim cały czas. Prawdziwy wilkołak jest po zmianie wilkiem , a ty po zmianie dopiero zamieniasz się w Likantropa. Understand?- spytałam
- Taak, teraz juz tak ,ale co z Niną? - odpowiedzała mi Lucy
- No z Nineczką jest gorsza sprawa bo jeśli do pełni nie odkryje swoich mocy-te same gwiazdy które was naznaczyły utorzą Krąg Odwrotnego Powołania i razem z mocą, mogą zabrac też życie. - powiedziałam patrząc w oczy rudej, z których wypłynęły łzy.
- Alexis, ja nie chcę umierać - mrukneła wtulając się w mnie.
- Nina , nie martw się! Następna pełnia za miesiąc! - zawołała Lucy przytulajac mnie
- Ona ma rację! Moce ujawnią sie niedługo! - pocieszyłam ją.
wyszłysmy ze szkoły i poszłyśmy do lasu. oczywiście na naszej ulubionej polance siedzieli Matt, Felix i Zayn.
- Hej! - powiedziała cicho Nina i uśmiechnęła się - Gdzie Jordan? - spojrzała pytająco na chłopców
- W szkole, zaraz dojdzie. - odpowiedział jej Zayn.
- Co tam u was ? - spytała Lucy
- W porządku tylko..-zaczął Matt ale Felix mu przerwał.- Wszystko OK.
- Mhm, Pewnie! - powiedziała Nina z sarkazmem- Naprawdę sądzisz że cię tak nie znam żeby stwierdzić kiedy kłamiesz?!- powiedziała patrząc mu w oczy.
- EEE?? Nina tak to powiedziałaś że nic nie łapie! - powiedział zbity z tropu Felix
- Jej chodzi o to zebys powiedział prawdę!- powiedzieli równoczesnie Matt i Lucy
Nina
Ojej, ja znałam Felka tak długo że rozumiałam go bez słów.
- Felix, what's up? - i tak w końcu się domyślę!
- No ...okay. Powiem. Problem w tym że to dotyczy Alexis. - powiedział cicho
- CUOOO?! Mnie?!- wydarła się Lex
- Lexy , nie zdałaś. Zawaliłas matmę...- wydusił z siebie Felix.
-No nie!!-krzyknela i co jest pewnie nie mozliwie zatrzymal sie czas.
-Lucy,Nina chodzcie pomozecie zmienic moje oceny- mrukneła
-O co chodzi?-zapytalam sie w szoku
- Jestem czarownicą.- powiedziała jakby to było coś normalnego
- Ok. Nina trzeba jej powiedzieć.-powiedziała cicho Lucy
- Felix, what's up? - i tak w końcu się domyślę!
- No ...okay. Powiem. Problem w tym że to dotyczy Alexis. - powiedział cicho
- CUOOO?! Mnie?!- wydarła się Lex
- Lexy , nie zdałaś. Zawaliłas matmę...- wydusił z siebie Felix.
-No nie!!-krzyknela i co jest pewnie nie mozliwie zatrzymal sie czas.
-Lucy,Nina chodzcie pomozecie zmienic moje oceny- mrukneła
-O co chodzi?-zapytalam sie w szoku
- Jestem czarownicą.- powiedziała jakby to było coś normalnego
- Ok. Nina trzeba jej powiedzieć.-powiedziała cicho Lucy
Lucy
- Co powiedzieć?- spytała Lexy
- Just a Joke! Myśmy cie tylko wkręcili! masz najlepsze oceny z klasy!- uśmiechnęłam się szelmowsko.
- Chyba sobie żartujesz! Jak mogliscie ! - zaczęła się śmiać. czas Ruszył
-Zayn, już wiem o tym kawale! Jak mogłes! - krzyknęła na mojego brachola
- Alexis, przepraszam. To było głupie.- zaburaczył się Zayn
- Tylko takie " Przepraszam" ??!!! Pfffff !!!!!!!! Daruj sobie!- I odwróciła sie do niego plecami
- UUUUU!- zawyli wszyscy. Zayn podszedł do niej i wbrew jej woli odwrócił jej twarz do siebie, dotykając jej brody.- Mrrr, kocie o co chodzi?- Pociągnął jej brodę do góry i objęł ja w pasie. Popatrzył w jej pełne oczekiwania oczy i
-Nieźle całujesz, mruczku! - szepnęła Lexy i zaczęli się jeszcze namiętniej całować.
- Ciii, chodźcie stąd zostawmy ich.- cicho powiedziałam do reszty. Wycofaliśmy się do kawiarenki.
- O kurna! Jak późno!! - wrzasnął nagle Felix. Wszyscy podskoczyliśmy.
- człowieku opanuj sie! - mruknęłam szturchając go w bok.
- Sooo sooory , Babe! Ale muszę już iść, bo dziś Ninka nocuje u mnie! - zaczął się zbierać
- Uuuuu!! Czy ona nie jest trochę za młoda?- spytałam dla żartu.
- Chyba muszę cię zmartwić ale między nimi nie ma żadnej chemii. Są jak siostra z bratem.- zgasił mnie Matt.
- Pa, kochani ! - uśmiechnęła się Nina i każdego cmoknęła w polik.
Zobaczyliśmy jeszcze tylko jak oddalają się trzymając za ręce.
- Zazdroszczę jej takiej bliskości z chłopakiem-mruknęłam cicho
- To jest jej przyjaciel, nie chłopak.- poprawił mnie Jordan siadując koło mnie.
- Tym bardziej! A wgle gdzie byłeś?- spytałam czerwieniąc się
- W szkole ale może pójdziemy do nas na chatę i coś zjemy?- spytał z nadzieją.
- Ok w sumie czemu nie.- uśmiechnęłam się do niego i poszliśmy.
- Ok w sumie czemu nie.- uśmiechnęłam się do niego i poszliśmy.
***
W tym samym czasie
The Way I Loved You - Koniecznie włączcie!
The Way I Loved You - Koniecznie włączcie!
***
Nina
Felix odprowadził mnie pod drzwi, żebym mogła zabrać rzeczy. Umówiliśmy się że za 15 minut będę u niego. Podeszliśmy pod mój dom
- To widzimy się za chwilę!- puścił mi oko. A ja jak zawsze przy pożegnaniu z nim chciałam dać mu buziaka w policzek. Nagle on odwrócił głowę i delikatnie cmoknęliśmy się w usta. Nie przeszkadzało mi to bo przyjaciół tez czasem całuje w usta. Ale tym razem było inaczej. Po tym krótkim buziaku spojrzałam mu w oczy i poczułam że muszę go pocałować. Zresztą on też. Nasze usta znów się spotkały i całowaliśmy się tak długo i namiętnie jak żadne z nas przedtem .
Popchnął mnie na ścianę i całował tak zachłannie że aż zakręciło mi się w głowie. Przerwał pocałunki żeby popatrzyć mi w oczy. Widząc banana na mojej twarzy, zaśmiał się i już nie mógł się odo mnie oderwać. A ja w tym momencie poczuła m jakąś dziwną euforię, nie mająca związku z czułościami, jakąś moc! Puściłam jedną ręką którą go obejmowałam i wyciągnęłam ją przed siebie. I dziwna siła z mojej lewej dłoni skierowała się na drzewo
Na drzewie pojawiły się pełne kolorów liście i magiczne kwiaty,futro siedzącego na drzewie kota Alexis stało się nagle Lśniące i gęste, miało przez chwile delikatny odcień tęczy a później mieniło się złotem. Felix mnie całował, nieświadom tego że ja za jego plecami ...czaruję?
Lucy
byliśmy już pod naszym domem, kiedy zobaczyłam całujących się Felixa i Ninę. Z Niny emanowały świetliste refleksy a drzewo wyglądało jak pisanka
Felix w końcu oderwał się od Niny i nie zauważając nas wszedł do domu chłopaków. Podbiegłam do Niny.
- Lucy? widziałaś tak?-spytała speszona
- Nie ważne! Odkryłaś swoje moce! - mocno ją uściskałam. w tej chwili nadeszli Lexy i Zayn.
- Dziewczyny , co tam?- spytała podchodząc
- No Nina miała romantyczną przygodę z Felixem i ...- nagle Lex mi przerwała
- serio?!! Małe całowanko z panem Emo?! - zrobiła wielkie oczy
- Nie takie małe - mruknęła Ninka, czerwona na twarzy. Chciałam coś powiedzieć ale one nie dały mi dojść do głosu!
- ZAMKNIJCIE RYJE! - wydarłam się- Nina odkryła swoje moce!
- Serio? To świetnie! Al jak to się stało....Hmmm Już wiem!!! To przez te czułości co nie?- kiedy Nina pokiwała głową Alexis się szeerooko uśmiechnęła, a ja pomyślałam że nie powinnam im mówić co się stało kiedy one poszły z chłopakami. Jednak zanim zdążyłam do końca to przemyśleć, Lexy szepnęła tajemniczo
-Czas żebyście poznały Londyn.
Londyn: od tej Innej Strony - no i tak to się zaczęło xo
Piszcie komenty pliss xDD Wiecie jak was kocham.
Wasza
Britishgirl





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz