piątek, 15 czerwca 2012

Rozdzial 3- Do you know...?


               Lucy
Ubrana w ową koszulke;
i owe spodnie:

Zeszłam na dol ogladajac ostatni odcinek 3 sezonu Pamietnikow Wampirow.
Oczywiscie na koncu sie poplakalam i rozpłyna mi sie po twarzy makijaz.Zmyłam go na nowo sie pomalowalam a ze dzisiaj była zajebista sobota caly dzien mogłam cwiczyc opierdaling.Jednak ktos przeszkodzil mi i zapukal do drzwi.Z ociagnieciem otworzylam je.
-Nina ...Felix co wy tutaj robicie?-zapytalam ucieszyłabym sie bardziej gdyby GO tutaj nie było.
-Zalało nam mieszkanie wiec chcielismy przenocowac u ciebie....-powiedziala zawstydzona Nina
-Jasne ze mozecie -weszli do mieszkania.
-Plakalas?
-Tak ostatni odcinek Pamietnikow...-Nina sie usmiechnela i machnela reka na znak ze rozumie.
-Wstawaj robimy impreze w szkole! Musimy wszystko przygotowac!-krzykneła i rzucila sie na mnie usiłujac mnie podniesc.Gdy stalam sie Lilikantropem a po ludzku wilkolakiem stalam sie silniejsza ,szybsza i wydłuzają mi sie kly,slysze i widze owiele lepiej np.słysze bijace serca ludzi na przeciwnej stronie ulicy wiec jestem zupełnie inna niz ludzie a i jeszcze tak na marginesie szybciej sie wkurzam.,


-Jezu Ninka dlaczego zawsze nas musisz zgłaszac!-krzyknełam i zepchnelam ja z moich nog.
-Wstawaj! A i tak przy okazjii dzieki nie musialas sie zgadzac.
-Tak wiem o tym nina.Posun sie chce wstac- podniosłam sie
-A i tak ogolem mialam ci to powiedziec kupiłam razem z Lexy Dom!!A Felix z twoim bratem i z Mattem swoj wlasny!Super no nie?
-Ze co!? Mogłam dopłacic!- krzyknełam- A i jeszcze co z Rose?
-Zostanie z rodzcami no chyba ze cchesz ja wziasc pod skrzydla- posłala mi kpiarskie spojrzenie. Chciałam ale ...

- EEE ! Wiesz że nie chcę!- krzyknęłam.
- Eeee! Lucy, możemy pogadać? -zdziwiłam się, bo te słowa o dziwo wyszły z ust Felka!
- No jasne, bez problemu!- uśmiechnęłam się, nawet trochę prawdziwie. Wyszliśmy z pokoju na taras i tu się zaczęło
- Luc, dlaczego ty mnie tak nie lubisz? -spytał prosto z mostu.
- Bo...- sama nie wiedziałam co powiedzieć! Po prostu i tyle!
- No wiesz ja... teraz trochę głupio to powiedzieć ale... lubiłem cię.- wykrztusił i zrobił słodką minę
- I nie chciałbym żeby osoba którą kiedyś dawniej darzyłem uczuciem mnie nie znosiła.- przerwał swój do bólu szczery i dość mało zrozumiały wykład. A mi szczena opadła.
- Przepraszam? Naprawdę nie wiem co powiedzieć... Może po prostu dasz i trochę czasu żeby to przetrawić. I to nie jest tak że cię nie lubię. Ja cię nie znam i te twoje poglądy są sprzeczne z moimi. Może kiedyś się zakumplujemy, a na razie -SORRY! - delikatnie go przytuliłam i wyszłam z tarasu z mętlikiem w głowie. JA pogodzona z NIM?! Z panem JestemEmo? Nie do pomyślenia !
Stwierdzam zgon bo metlik w głowie ...

                                                                 Nina
Dom caly w dziwnych roslinkach suuuuuper....Tak moja moc (albo i nie moc jakkolwiek by to nazwac) oszalala!Jak to mowi dziwna cicia Lucy szaleju sie najadla! No cóż xD kiedy ktoś kogo lubię (czyt. KOOOCHAM) pojewia sie w pobliżu ja szaleję ! 

-Nini ? Jestes tu?- zapytała Lucy.
-No jestem jestem!
-I co tam?- zaptytala dziwnie zmieszana
-Nic a co ma byc ile sie nie widziałysmy 5 minut? - zapytałam. Oparla sie o framuge okna i je rozlamala.Gwałtownie sie odsunełam.
-Jprdl co do cholery?- zapytala 

-No to jest dziwne ale trzeba sie przyyzwyczaic...
-Ze łamie okna ... Super!! I like it! - powiedziala siadajac delikatnie na łozko.

-Wiesz ja ide na dol- powiedziala po 10 minutach niezwyklej ciszy i wyszla z pokoju.Wlaczyłam Komputer i fejsa.Powstawialam rozne zdjecia .Dzien minal mi szybko ale Lucy jeszcze nie wrocila z domu.Widzialam tylko ze znikla jej torba i pare cieplych kurtek spodni i telefon
-Napewno wroci - mowił mi juz od popołudnia Felix i Zayn, ja tylko kiwalam glowa i jadlam slabe przekaski.
-Odbierz rzesz ten telefon!- krzyczałam do kolejnej poczty głosowej ale to nic nie dawało.Spiaca ubralam sie w droga bieliznne od Victori secret i polozylam sie spac.Wlaczyłam radio, właczylam swoj budzik , rozpuscilam niesforne włosy i w koncu zasnełam.Nie spalam dlugo bo burza i cholerne grzmoty mnie obudzily.Szybko na paluszkach wstałam i nie zapalając swiatła poszlam szybko do pokoju mojeje najlepszej przyjaciolki.

-Lucy jestes?- nikt mi nie odpowiadal wiec zrezygnowana poszłam do lazienki,do kuchni sie napic i napowrot ułozylam sie spac.Głowe zwroconą mialam do okna gdzie swiecil przepiekny ksiezyc.

Zasnełam szybko, nie snilam.Poprostu byłam w krainie marzen gdzie lody byly na drzewach a gummisie do mnie gadala i rozmawialy o pogodzie.



Dawac komenty!!! :D kocham was branoc!




                                           

niedziela, 10 czerwca 2012

Nastepny rozdział juz w drodze!!


UWAGA!
Nie bedzie mnie w lipcu ok.3 tygdni wiec przez ten czas nikt nic nie bedzie dodawał ja przyjade bedzie baaardzo duzo rozdzialow zdjec i takich tam.A ja mam niespodzianke!!
W jednym z rozdziałow zupełnie was zaskoczy!! Kto zgadnie o co chodzi ten hmmm bedzize mial w rozdziałach swoj udział!!

Dawac komenty :D


Pamietajcie zawsze sie usmiechajcie!
Idzcie za marzeniami
Gdy juz bedzie napewno zle najedzcie sie czekoladą <3
Nigdy sie nie poddawajcie!




A to jest moj naj serial!!

Mrau i branoc :*

piątek, 1 czerwca 2012

Rozdział 2: London: from the Other Side

Lexy

- Ninuś, co z tobą ? Od pięciu minut gapisz się na moja rę...-przerwałam bo zobaczyłam na jej ręce gwiazdę
- Lucy, Nina idziemy! - krzyknęłam i pociągnęłam je za sobą do piwnicy
- Lexy, co to znaczy?! O co chodzi? - wrzasnęła Lucy.
- Poczekaj najpierw to : Nina czy poczułaś może jakaś moc?- spytałam bojąc się odpowiedzi
- Nie , ale co to było?
- zostałyście naznaczone.. - powiedziałam grobowym głosem
- To znaczy że...wasze życie już nigdy nie będzie takie samo, jesteście teraz kimś innym...- nie wiedziałam jak im to powiedzieć(!)
- i tu masz na myśli to że jestem.. - zaczęła Lucy
- tak, jesteś Likantropem. - skończyłam za nią
- CZYM?! - zrobiła wielkie oczy
- No Likantropem. Zaraziłaś się tą chorobą dzięki Odwrotnej Ewolucji, czyli jesteś wilkołakiem. Wilkołak to po prostu jeden z Wilków Królowej-szlachetnego stada, które powstało poprzez...
- Lex?! skończ już. rozumiemy. Ale powiedz lepiej dlaczego to jest choroba?- przerwała mi Nina
- Bo Lucy nie jest czystym wilkiem, nie należy do Strażników.- patrząc na ich miny wyjaśniłam - Po prostu zmienia się w wilkołaka a nie jest nim cały czas. Prawdziwy wilkołak jest po zmianie wilkiem , a ty po zmianie dopiero zamieniasz się w Likantropa. Understand?- spytałam
- Taak, teraz juz tak ,ale co z Niną? - odpowiedzała mi Lucy
- No z Nineczką jest gorsza sprawa bo jeśli do pełni nie odkryje swoich mocy-te same gwiazdy które was naznaczyły utorzą Krąg Odwrotnego Powołania  i razem z mocą, mogą zabrac też życie. - powiedziałam patrząc w oczy rudej, z których wypłynęły łzy.
- Alexis, ja nie chcę umierać - mrukneła wtulając się w mnie.
- Nina , nie martw się! Następna pełnia za miesiąc! - zawołała Lucy przytulajac mnie
- Ona ma rację! Moce ujawnią sie niedługo! - pocieszyłam ją.
wyszłysmy ze szkoły i poszłyśmy do lasu. oczywiście na naszej ulubionej polance siedzieli Matt, Felix i Zayn.
- Hej! - powiedziała cicho Nina i uśmiechnęła się - Gdzie Jordan? - spojrzała pytająco na chłopców
- W szkole, zaraz dojdzie. - odpowiedział jej Zayn.
- Co tam u was ? - spytała Lucy
- W porządku tylko..-zaczął Matt ale Felix mu przerwał.- Wszystko OK.
- Mhm, Pewnie! - powiedziała Nina z sarkazmem- Naprawdę sądzisz że cię tak nie znam żeby stwierdzić kiedy kłamiesz?!- powiedziała patrząc mu w oczy.
- EEE?? Nina tak to powiedziałaś że nic nie łapie! - powiedział zbity z tropu Felix
- Jej chodzi o to zebys powiedział prawdę!- powiedzieli równoczesnie Matt i Lucy


Nina
Ojej, ja znałam Felka tak długo że rozumiałam go bez słów.
- Felix, what's up? - i tak w końcu się domyślę!
- No ...okay. Powiem. Problem w tym że to dotyczy Alexis. - powiedział cicho
- CUOOO?! Mnie?!- wydarła się Lex
- Lexy , nie zdałaś. Zawaliłas matmę...- wydusił z siebie Felix.
-No nie!!-krzyknela i co jest pewnie nie mozliwie zatrzymal sie czas.
-Lucy,Nina chodzcie pomozecie zmienic moje oceny- mrukneła
-O co chodzi?-zapytalam sie w szoku
- Jestem czarownicą.- powiedziała jakby to było coś normalnego
- Ok. Nina trzeba jej powiedzieć.-powiedziała cicho Lucy


Lucy
- Co powiedzieć?- spytała Lexy
- Just a Joke! Myśmy cie tylko wkręcili! masz najlepsze oceny z klasy!- uśmiechnęłam się szelmowsko.
- Chyba sobie żartujesz!  Jak mogliscie ! - zaczęła się śmiać. czas Ruszył
-Zayn, już wiem o tym kawale! Jak mogłes! - krzyknęła na mojego brachola
- Alexis, przepraszam. To było głupie.- zaburaczył się Zayn
- Tylko takie " Przepraszam" ??!!! Pfffff !!!!!!!! Daruj sobie!- I odwróciła sie do niego plecami
- UUUUU!- zawyli wszyscy. Zayn podszedł do niej i wbrew jej woli odwrócił jej twarz do siebie, dotykając jej brody.- Mrrr, kocie o co chodzi?- Pociągnął jej brodę do góry i objęł ja w pasie. Popatrzył w jej pełne oczekiwania oczy i 

-Nieźle całujesz, mruczku! - szepnęła Lexy i zaczęli się jeszcze namiętniej całować.
- Ciii, chodźcie stąd zostawmy ich.- cicho powiedziałam do reszty. Wycofaliśmy się do kawiarenki.
- O kurna! Jak późno!! - wrzasnął nagle Felix. Wszyscy podskoczyliśmy.
- człowieku opanuj sie! - mruknęłam szturchając go w bok.
- Sooo sooory , Babe! Ale muszę już iść, bo dziś Ninka nocuje u mnie! - zaczął się zbierać
- Uuuuu!! Czy ona nie jest trochę za młoda?- spytałam dla żartu.
- Chyba muszę cię zmartwić ale między nimi nie ma żadnej chemii. Są jak siostra z bratem.- zgasił mnie Matt.
- Pa, kochani ! - uśmiechnęła się Nina i każdego cmoknęła w polik.
Zobaczyliśmy jeszcze tylko jak oddalają się trzymając za ręce.
- Zazdroszczę jej takiej bliskości z chłopakiem-mruknęłam cicho
- To jest jej przyjaciel, nie chłopak.- poprawił mnie Jordan siadując koło mnie.
- Tym bardziej! A wgle gdzie byłeś?- spytałam czerwieniąc się
- W szkole ale może pójdziemy do nas na chatę i coś zjemy?- spytał z nadzieją.
- Ok w sumie czemu nie.- uśmiechnęłam się do niego i poszliśmy. 

***
W tym samym czasie 
The Way I Loved You - Koniecznie włączcie!
***
Nina
Felix odprowadził mnie pod drzwi, żebym mogła zabrać rzeczy. Umówiliśmy się że za 15 minut będę u niego. Podeszliśmy pod mój dom
- To widzimy się za chwilę!- puścił mi oko. A ja jak zawsze przy pożegnaniu z nim chciałam dać mu buziaka w policzek. Nagle on odwrócił głowę i delikatnie cmoknęliśmy się w usta. Nie przeszkadzało mi to bo przyjaciół tez czasem całuje w usta. Ale tym razem było inaczej. Po tym krótkim buziaku spojrzałam mu w oczy i poczułam że muszę go pocałować. Zresztą on też. Nasze usta znów się spotkały i całowaliśmy się tak długo i namiętnie jak żadne z nas przedtem .

Popchnął mnie na ścianę i całował tak zachłannie że aż zakręciło mi się w głowie. Przerwał pocałunki żeby popatrzyć mi w oczy. Widząc banana na mojej twarzy, zaśmiał się i już nie mógł się odo mnie oderwać. A ja w tym momencie poczuła m jakąś dziwną euforię, nie mająca związku z czułościami, jakąś moc! Puściłam jedną ręką którą go obejmowałam i wyciągnęłam ją przed siebie. I dziwna siła z mojej lewej dłoni skierowała się na drzewo

 Na drzewie pojawiły się pełne kolorów liście i magiczne kwiaty,futro siedzącego na drzewie kota Alexis stało się nagle Lśniące i gęste, miało przez chwile delikatny odcień tęczy a później mieniło się złotem. Felix mnie całował, nieświadom tego że ja za jego plecami ...czaruję? 
Lucy
byliśmy już pod naszym domem, kiedy zobaczyłam całujących się Felixa i Ninę. Z Niny emanowały świetliste refleksy a drzewo wyglądało jak pisanka
Felix w końcu oderwał się od Niny i nie zauważając nas wszedł do domu chłopaków. Podbiegłam do Niny.
- Lucy? widziałaś tak?-spytała speszona
- Nie ważne! Odkryłaś swoje moce! - mocno ją uściskałam. w tej chwili nadeszli Lexy i Zayn.
- Dziewczyny , co tam?- spytała podchodząc
- No Nina miała romantyczną przygodę z Felixem i ...- nagle Lex mi przerwała
- serio?!! Małe całowanko z panem Emo?! - zrobiła wielkie oczy
- Nie takie małe - mruknęła Ninka, czerwona na twarzy. Chciałam coś powiedzieć ale one nie dały mi dojść do głosu!
 - ZAMKNIJCIE RYJE! - wydarłam się- Nina odkryła swoje moce!
- Serio? To świetnie! Al jak to się stało....Hmmm Już wiem!!! To przez te czułości co nie?- kiedy Nina pokiwała głową Alexis się szeerooko uśmiechnęła, a ja pomyślałam że nie powinnam im mówić co się stało kiedy one poszły z chłopakami. Jednak zanim zdążyłam do końca to przemyśleć, Lexy szepnęła tajemniczo
-Czas żebyście poznały Londyn.
Londyn: od tej Innej Strony - no i tak to się zaczęło xo

Piszcie komenty pliss xDD Wiecie jak was kocham.
Wasza 
Britishgirl